Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

January 19 2018

newlifeloading
Myślę, że większość trafiło chociaż raz w życiu na taką kobietę. Pojawiła się w moim życiu zupełnie przypadkiem, dając mi jedynie złudzenia. Była pytaniem, na wszystkie moje dotychczasowe odpowiedzi. Miała w sobie chaos, pasję i wolność. Przyciągnęła mnie do siebie magnetyczną siłą i sprawiła, że nie mogłem uwolnić od niej swoich myśli. Jej dusza rezonowała z moją w niepojęty sposób. Była uosobieniem wszystkich moich wewnętrznych wojen, na które wyruszałem każdego ranka. Z tym, że ona z doskonałą lekkością wygrywała nawet te, których ja jeszcze nie zdołałem podjąć. Przy niej jasne stało się dla mnie, co znaczy igrać z ogniem. I co znaczy stwierdzenie "być nie z tej bajki". Ona była zdecydowanie nie z tej. Nie z mojej. Nie wiem nawet czy była z jakiejkolwiek, bo za żadne skarby świata - nie dała się zamknąć w wąskie ramy schematów (...) Była miła, ale zdystansowana. To, co na innych kobietach robiło wrażenie - ona przyjmowała jedynie z chłodnym entuzjazmem. Gdybym chociaż trochę jej nie poznał, pewnie powiedziałbym, że wiało od niej chłodem obojętności. Ale wiedziałem i czułem, że jest pełna wewnętrznych skrajności. Wiedziałem też, że ma w sobie dużo ciepła, trzeba jedynie mieć odpowiednie zapałki żeby wiedzieć jak sprawić, że zapłonie (...) Miała w sobie światło, które wypełniało każde z miejsc, w których się pojawiała. Kiedy wlewała się do moich myśli - byłem Słońcem. Potem znikała i zapadała noc. Ciemna i przerażająca. Żadna z gwiazd nie zdołała nigdy jej zastąpić. Zapytacie mnie pewnie kim była. Ja tego nie wiem. Pewnie największą zagadką mojego życia.
Reposted fromPatij Patij
newlifeloading
Myślę, że większość trafiło chociaż raz w życiu na taką kobietę. Pojawiła się w moim życiu zupełnie przypadkiem, dając mi jedynie złudzenia. Była pytaniem, na wszystkie moje dotychczasowe odpowiedzi. Miała w sobie chaos, pasję i wolność. Przyciągnęła mnie do siebie magnetyczną siłą i sprawiła, że nie mogłem uwolnić od niej swoich myśli. Jej dusza rezonowała z moją w niepojęty sposób. Była uosobieniem wszystkich moich wewnętrznych wojen, na które wyruszałem każdego ranka. Z tym, że ona z doskonałą lekkością wygrywała nawet te, których ja jeszcze nie zdołałem podjąć. Przy niej jasne stało się dla mnie, co znaczy igrać z ogniem. I co znaczy stwierdzenie "być nie z tej bajki". Ona była zdecydowanie nie z tej. Nie z mojej. Nie wiem nawet czy była z jakiejkolwiek, bo za żadne skarby świata - nie dała się zamknąć w wąskie ramy schematów (...) Była miła, ale zdystansowana. To, co na innych kobietach robiło wrażenie - ona przyjmowała jedynie z chłodnym entuzjazmem. Gdybym chociaż trochę jej nie poznał, pewnie powiedziałbym, że wiało od niej chłodem obojętności. Ale wiedziałem i czułem, że jest pełna wewnętrznych skrajności. Wiedziałem też, że ma w sobie dużo ciepła, trzeba jedynie mieć odpowiednie zapałki żeby wiedzieć jak sprawić, że zapłonie (...) Miała w sobie światło, które wypełniało każde z miejsc, w których się pojawiała. Kiedy wlewała się do moich myśli - byłem Słońcem. Potem znikała i zapadała noc. Ciemna i przerażająca. Żadna z gwiazd nie zdołała nigdy jej zastąpić. Zapytacie mnie pewnie kim była. Ja tego nie wiem. Pewnie największą zagadką mojego życia.
Reposted fromPatij Patij viajointskurwysyn jointskurwysyn
newlifeloading
newlifeloading
Myślę, że większość trafiło chociaż raz w życiu na taką kobietę. Pojawiła się w moim życiu zupełnie przypadkiem, dając mi jedynie złudzenia. Była pytaniem, na wszystkie moje dotychczasowe odpowiedzi. Miała w sobie chaos, pasję i wolność. Przyciągnęła mnie do siebie magnetyczną siłą i sprawiła, że nie mogłem uwolnić od niej swoich myśli. Jej dusza rezonowała z moją w niepojęty sposób. Była uosobieniem wszystkich moich wewnętrznych wojen, na które wyruszałem każdego ranka. Z tym, że ona z doskonałą lekkością wygrywała nawet te, których ja jeszcze nie zdołałem podjąć. Przy niej jasne stało się dla mnie, co znaczy igrać z ogniem. I co znaczy stwierdzenie "być nie z tej bajki". Ona była zdecydowanie nie z tej. Nie z mojej. Nie wiem nawet czy była z jakiejkolwiek, bo za żadne skarby świata - nie dała się zamknąć w wąskie ramy schematów (...) Była miła, ale zdystansowana. To, co na innych kobietach robiło wrażenie - ona przyjmowała jedynie z chłodnym entuzjazmem. Gdybym chociaż trochę jej nie poznał, pewnie powiedziałbym, że wiało od niej chłodem obojętności. Ale wiedziałem i czułem, że jest pełna wewnętrznych skrajności. Wiedziałem też, że ma w sobie dużo ciepła, trzeba jedynie mieć odpowiednie zapałki żeby wiedzieć jak sprawić, że zapłonie (...) Miała w sobie światło, które wypełniało każde z miejsc, w których się pojawiała. Kiedy wlewała się do moich myśli - byłem Słońcem. Potem znikała i zapadała noc. Ciemna i przerażająca. Żadna z gwiazd nie zdołała nigdy jej zastąpić. Zapytacie mnie pewnie kim była. Ja tego nie wiem. Pewnie największą zagadką mojego życia.
Reposted fromPatij Patij viajointskurwysyn jointskurwysyn
6341 dca2

January 17 2018

newlifeloading
8381 e6b7 500
Reposted fromEtnigos Etnigos viajointskurwysyn jointskurwysyn
newlifeloading
Nie, Ty przecież mnie nigdy nie usłyszysz
bo mój list cichszy jest od ciszy
— Jeremi Przybora
newlifeloading
nie widzę przeszkód, brat, nie widzę przeszkód, wielu złapało schizę stoją już dawno w miejscu z deszczu pod rynnę, z koksu w mefedron, nieważne co później, ważne że kopie ścierwo
— koral hjt rwp
Reposted fromjointskurwysyn jointskurwysyn
newlifeloading
pomagasz mi
ukryć prawdę o tym, jak bardzo jestem
sama
http://fb.com/prosteformyliryczne
Reposted frompierdolony pierdolony
newlifeloading
spotkałem ją jeszcze potem - wyglądała jak piąta pora roku - ta między jesienią, a zimą - już bez kolorów liści, a jeszcze bez skrzącego śniegu. najgorsza pora roku, jaką tylko potrafiłem sobie wyobrazić. 
http://fb.com/prosteformyliryczne
Reposted frompierdolony pierdolony

January 16 2018

8091 c687 500
newlifeloading
Jesteś szczęśliwy? 
A może wolisz przemilczeć to pytanie?
newlifeloading
And I realize that no matter where I am, whether in a little room full of thought, or in this endless universe of stars and mountains, it’s all in my mind.
— Jack Kerouac, Lonesome Traveler
Reposted fromthebelljar thebelljar viatobuildahome tobuildahome
newlifeloading
Gdy masz szesnaście lat, odruchowo pijesz tanie wina w parku, w którym zgubiłeś się w dzieciństwie. Jakbyś chciał mu udowodnić, że go pokonałeś, że znasz go na wylot: upijasz się, pokazując mu - hej, mogę zgubić się sam w sobie, ale tutaj, w tobie, na pewno znajdę drogę. I pewnie gdy jesteś koło trzydziestki, w identycznym odruchu w drodze do roboty przejeżdżasz obok mieszkania pierwszej dziewczyny, którą dymałeś. Za każdym razem chcąc się zatrzymać, wysiąść, przewinąć kasetę z czasem, iść do niej, i tym razem zrobić to naprawdę dobrze. Tak, żeby podrapała ci plecy, a nie jak wtedy, gdy starała się uśmiechać, w ogóle nie wiedząc, co ci powiedzieć.
— "Radio Armageddon" Jakub Żulczyk
Reposted frompierdolony pierdolony viatobuildahome tobuildahome
newlifeloading
3939 8bba
Reposted fromkarahippie karahippie viatobuildahome tobuildahome
newlifeloading
Bądź dla mnie kimś kogo nigdy nie miałam.
Reposted fromthesmajl thesmajl viatobuildahome tobuildahome
newlifeloading
To prawda, że znaleźć siebie to nieprosta sprawa. Kto wie, czy nie najtrudniejsza ze wszystkich spraw, jakie człowiek ma do załatwienia na tym świecie.
— Wiesław Myśliwski
Reposted fromasdfgh asdfgh viatobuildahome tobuildahome
newlifeloading
9858 0aa7 500
Reposted fromoll oll viatobuildahome tobuildahome
newlifeloading

Jest wiele kobiet z którymi chcemy się przespać, z myślą o kilku się onanizujemy, ale nieliczne nas rozumieją. Z tymi ostatnimi pragniemy być.  

Z mężczyzną trzeba rozmawiać. Przebić się przez jego warstwy. O czym rozmawiać? A tego to ja już nie wiem. Jeden lubi czekoladę, drugi jak mu nogi śmierdzą.

Wiem jedno, masz go w momencie, kiedy szczerze ci opowie, czego się boi.

W tej grze jest jednak jeden haczyk. Jeśli się nie otworzysz (a to trudne, bo każdy boi się dostać po raz kolejny kopa w dupę), to druga osoba też się nie otworzy.

— Pokolenie Ikea
Reposted fromlittlefool littlefool viatobuildahome tobuildahome
newlifeloading
czasem pogadałby człowiek, sam ze sobą
ale gdzie tam
ja mu pytanie a on mi dwa
— Jarosław Borszewicz, *** [w:] Zezowaty duet
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl